Lato minęło jak z bata strzelił. Danielek rośnie i zaczyna mówić. Po polsku rozumie wszystko, ale niektóre słowa woli mówić po angielsku. Mówi już: buty, kotek, pies, jeść i auto. Po angielsku: cookie (ciastko), all done (skończyło się), more (więcej) i bye (cześć).
Danielek uwielbia Elmo. Uwielbia książki z Elmo i zna już wszystkie postacie z Elmo Świata. Poza tym uwielbia książki. Przynosi nam je, siada na kolana i chce żebyśmy z nim czytali. Oczywiście najlepsze książki są z Elmo lub samochodami, koparkami, ciężarówkami i wszystkim co ma koła. Lubi również książki ze zwierzętami. Nadal uwielbia naszego kota choć kot tego uczucia nie odwzajemnia.
Teraz uwielbia biegać w liściach. Pomagał nam sprzątać liście, choć zabawa w nich jest jeszcze lepsza.
niedziela, 14 października 2012
poniedziałek, 16 lipca 2012
Długi dzień i długa podróż
Po długim pakowaniu wyjechaliśmy trochę opóźnieni. Natalia i ciocia Monia pomagała wujkowi pakować samochód. W drodze na autostradzie z wielkiego pickupa wyfrunęła nam piłka. Zatrzymaliśmy się na pizzę, a później nad jeziorem w Walker. Musieliśmy wejść do wody i popływać, bo woda była ciepła, a cały dzień temperatura trzymała się powyżej 35 stopni.
Wszędzie jest klimatyzacja co ciocię Monię i Christianka trochę denerwuje.
Dojechaliśmy szczęśliwie i jesteśmy wszyscy zachwyceni.
Wszędzie jest klimatyzacja co ciocię Monię i Christianka trochę denerwuje.
Dojechaliśmy szczęśliwie i jesteśmy wszyscy zachwyceni.
środa, 11 lipca 2012
Przygoda rodzinna
Po długim i męczącym locie przylecieli dzisiaj do nas o 16:10 ciocia Monia, Natalka, Christianek i Marysia. Radość wielka dla wszystkich, a dom pełny dźwięków i ludzi. Danielek był nieco zdezorientowany bo tak głośno i wesoło w naszym domu chyba jeszcze nie było.
Zjedliśmy pyszne dania meksykańskie i ciocia Monia z Maryśką poszły spać. Natalka pojechała z nami do sklepu. Natalcia i Christianek wytrwałość mają nie z tej ziemi. Po powrocie ze sklepu wykąpaliśmy się i bawiliśmy wszyscy razem. No i był już czas do spania. Przed spaniem popstrykaliśmy kilka zdjęć i nagraliśmy krótki filmik
Zjedliśmy pyszne dania meksykańskie i ciocia Monia z Maryśką poszły spać. Natalka pojechała z nami do sklepu. Natalcia i Christianek wytrwałość mają nie z tej ziemi. Po powrocie ze sklepu wykąpaliśmy się i bawiliśmy wszyscy razem. No i był już czas do spania. Przed spaniem popstrykaliśmy kilka zdjęć i nagraliśmy krótki filmik
środa, 4 lipca 2012
Mniam mniam
Danielek jeszcze nie chce używać sztućców ale i paluszkami zgrabnie mu jedzenie idzie. Poza tym uwielbia twarożek i kiełbaskę. Dzisiaj po raz pierwszy zrobiliśmy sobie shaka z jagód, banana, jogurtu, miodu i mleka. Danielek przyssał się do kubka i poprosił o więcej. A tutaj Danielek wcina spaghetti
niedziela, 1 lipca 2012
Na basenie
Dzisiaj Danielek po raz pierwszy był na otwartym basenie. Wyposażony w poduszki i kapelusz gotowy był na wodne szaleństwo. W rzeczy samej Danielek wody absolutnie się nie boi i szaleje w niej jakby conajmniej umiał pływać. Kiedy po raz pierwszy chodził w wodzie do pasa potknął się i twarzą zanurkował pod wodą. Myślałam, że to koniec pływania, ale on tylko uśmiechnął się i głośno zaśmiał. Nabiegałam się nieźle, ponieważ nic nie było w stanie powstrzymać naszej rybki. Danielek biegał na "głęboką" wodę i znakomicie pozwalał się wodzie unosić.
środa, 20 czerwca 2012
Czytanie w skrzynce
Danielek uwielbia książki. Lubi kiedy czyta mu się, ale sam również próbuje. Ostatnio wdrapuje się do przezroczystej plastikowej skrzynki na jego zabawki i czyta.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
15 miesięcy i dwa tygodnie
A to z list rzeczy, które już potrafię:
• jeździć ze ślizgawki
• włączać i zmieniać stacje w radiu
• odróżniać kotka i pieska w rzeczywistości i na obrazkach
•naśladować miałczenie i szczekanie
• powiedzieć dada, kaczka i kotek
• biegać i uciekać
• wychodzić z werandy używając kotka "drzwi" tudzież klapki
• myć zęby
• wytykać paluszek i naśladować ruchy kółka kręcącego się wiatraka
Danielek coraz bardziej zaczyna gaworzyć. Ulubionym tekstem jest "pyci pyci pacia". Dokładnie nie znam jeszcze tłumaczenia, ale to powtarza w kółko.
• jeździć ze ślizgawki
• włączać i zmieniać stacje w radiu
• odróżniać kotka i pieska w rzeczywistości i na obrazkach
•naśladować miałczenie i szczekanie
• powiedzieć dada, kaczka i kotek
• biegać i uciekać
• wychodzić z werandy używając kotka "drzwi" tudzież klapki
• myć zęby
• wytykać paluszek i naśladować ruchy kółka kręcącego się wiatraka
Danielek coraz bardziej zaczyna gaworzyć. Ulubionym tekstem jest "pyci pyci pacia". Dokładnie nie znam jeszcze tłumaczenia, ale to powtarza w kółko.
piątek, 4 maja 2012
Spacerki
Odkąd zrobiło się ciepło i zielono prawie codziennie wieczorem chodzimy z Danielkiem na spacer. Danielek uwielbia siedzieć u taty na karku. Szczególnie uwielbia kiedy tata biega lub podskakuje z nim. Wszystko go interesuje. Z zaciekawieniem ogląda drzewa, kwiaty, psy, samochody i oczywiście każdego kto nas mija. Najciekawsze chyba jednak są samoloty.
wtorek, 1 maja 2012
Z serii wydrukowane na koszulce
Oto jakbym podsumowała życie według Danielka:
jedzenie
spanie
zabawa
(powtórka)
Jedyny co zmieniłabym to kolejność, ponieważ zabawa na 100% jest ważniejsza niż spanie dla naszego misia. Danielek walczy zacięcie przed każdym spaniem. Teraz powoli zaczynamy zostawiać go samego w łóżeczku, bo skakanie na piłce lub kołysanie na rękach powoli zaczyna być wyzwaniem i ćwiczeniem muskuł.
Na zdjęciu Danielek siedzi na swoim ulubionym "samochodzie", który oprócz tego, że ma kółka posiada również niezliczoną ilość klawiszy. Każdy klawisz produkuje muzykę tudzież inny odgłos jak zapalnie motoru, trąbkę, bębenek itp. Danielek uwielbia kiedy "tańczę" do muzyczki. Nie potrafi jeszcze podskakiwać, ale w ten weekend nauczył się "tańczyć" kołysząc się w kolanach.
Poza tym proszę zwrócić uwagę na super duper skarpetki imitujące Birkenstock klapki, które Danielek dostał od cioci Jamie.
jedzenie
spanie
zabawa
(powtórka)
Jedyny co zmieniłabym to kolejność, ponieważ zabawa na 100% jest ważniejsza niż spanie dla naszego misia. Danielek walczy zacięcie przed każdym spaniem. Teraz powoli zaczynamy zostawiać go samego w łóżeczku, bo skakanie na piłce lub kołysanie na rękach powoli zaczyna być wyzwaniem i ćwiczeniem muskuł.
Na zdjęciu Danielek siedzi na swoim ulubionym "samochodzie", który oprócz tego, że ma kółka posiada również niezliczoną ilość klawiszy. Każdy klawisz produkuje muzykę tudzież inny odgłos jak zapalnie motoru, trąbkę, bębenek itp. Danielek uwielbia kiedy "tańczę" do muzyczki. Nie potrafi jeszcze podskakiwać, ale w ten weekend nauczył się "tańczyć" kołysząc się w kolanach.
Poza tym proszę zwrócić uwagę na super duper skarpetki imitujące Birkenstock klapki, które Danielek dostał od cioci Jamie.
niedziela, 29 kwietnia 2012
Ulubiona zabawa
Danielek uwielbia chodzić i biegać. Odkąd nauczył się chodzić, a zaczął niepewne kroczki stawiać zanim skończył roczek, nic nie jest w stanie go powstrzymać od chodzenia, biegania tudzież wdrapywania się na wszystko co jest w jego zasięgu. Musieliśmy nauczyć Danielka wchodzić i schodzić ze schodów, ponieważ nauczył wdrapywać się na kartony, które stały przed trzema schodkami przy wejściu. Nauczyliśmy go w ciągu 20 minut, powtarzając wejście i prawidłowe zejście, czyli tak samo jak wchodzenie tylko "zdrapywanie" się na dół.

Oprócz biegania i wdrapywania się uwielbia kombinowane zabawy. Dan wkłada go na tył pick-upa i on albo ja chowamy się, tak że Danielek musi pobiec na koniec jakiejś strony samochodu i spojrzeć na dół. Wówczas "wyskakujemy" i wołamy a-kuku. Tyle radości sprawia Danielkowi ta zabawa! Oczywiście nam się nudzi szybciej niż bejbi.
Oprócz biegania i wdrapywania się uwielbia kombinowane zabawy. Dan wkłada go na tył pick-upa i on albo ja chowamy się, tak że Danielek musi pobiec na koniec jakiejś strony samochodu i spojrzeć na dół. Wówczas "wyskakujemy" i wołamy a-kuku. Tyle radości sprawia Danielkowi ta zabawa! Oczywiście nam się nudzi szybciej niż bejbi.
środa, 25 kwietnia 2012
Cicha wielbicielka i czerwone skarpetki
Danielek uwielbia wszystkie panie ze żłobka. Oczywiście "Oma Beth" jest jego faworytką, bo chyba już napomniałam, że jest ona kucharką i wiąże ich od początku silna więź. Kiedy odprowadzam Danielka do żłobka i Beth jest na widoku to Danielek rozkłada rączki i bez zwłoki do niej biegnie. Oma Beth ma przywilej dawania Danielkowi butelki kiedy już pora na obiadową drzemkę. Nie tylko butelkę, ale również przeróżne przysmaki. Nie jestem pewna czy to Danielka miłość do jedzenia wykatapultowała go do statusu pupilka, czy też na odwrót, Oma Beth przyczyniła się do tej miłości. Podejrzewam jednak, że nasze bejby nie potrzebowało żadnego bodźca, a miłość do jedzenia ma wrodzoną po rodzicach.
Każde dziecko ma na ścianie pod plastykową osłonką kolekcję zdjęć z jego rodziną. Oma Beth zrobiła sobie zdjęcie z Danielkiem na kolanach i jest dołączona do naszej rodziny. Strasznie się cieszę, że wszystkie panie, które opiekują się Danielkiem naprawdę są wspaniałe i Danielek do nich lgnie. Ciężko mi oczywiście, że nie mogę spędzać z nim większość dnia, ale w weekendy nadrabiamy braki. A miłości jak wiadomo, nigdy nie za wiele. Tylko czy mam się bać, że Danielek jeszcze nie rozmawia a już ma ciche wielbicielki!? ;-)
sobota, 31 marca 2012
Z serii "wydrukowane na koszulce"
no może nie na koszulce, ale na śpioszkach. Pierwsze śmieszne śpioszki, które Danielek otrzymał od cioci Chris oznajmiają, że:
Tatuś pije bo ja płaczę
czwartek, 29 marca 2012
Spanie
Dzisiaj Danielek zasnął już w samochodzie w drodze powrotnej ze żłobka. To jedynie 5 minut, ale po prostu odjechał bez kolacji i bez butelki. Od niecałego tygodnia całkowicie zakończyliśmy karmienie piersią. Strasznie się cieszę, że udało nam się wytrzymać ponad rok. Smutno mi trochę, że ten czas tak szybko ucieka i z mojego bejbi robi się mały chłopczyk, który chodzi i staje się coraz bardziej sprytny i rozumny.
Teraz Danielek śpi. A śpi zawsze z namiętnością i w "ruchu". Jego spanie przypomina taniec, ponieważ wywija się, zmienia pozycje, śpi na wznak, a czasem na opak. Kiedy rano przenoszę go do naszego łóżka, aby ukraść kilka minutek spania, Danielek "wędruje" ode mnie do Dana i przewraca się, tak że nóżkami ląduje przy naszych głowach. Czasami rzuca się na tatę i leżąc na Danie po prostu śpi sobie słodko. Obojętnie jaką pozycje wybiera zawsze oblewa mnie ciepła fala czułości kiedy patrzę na jego snem zaklejone oczka.
Teraz Danielek śpi. A śpi zawsze z namiętnością i w "ruchu". Jego spanie przypomina taniec, ponieważ wywija się, zmienia pozycje, śpi na wznak, a czasem na opak. Kiedy rano przenoszę go do naszego łóżka, aby ukraść kilka minutek spania, Danielek "wędruje" ode mnie do Dana i przewraca się, tak że nóżkami ląduje przy naszych głowach. Czasami rzuca się na tatę i leżąc na Danie po prostu śpi sobie słodko. Obojętnie jaką pozycje wybiera zawsze oblewa mnie ciepła fala czułości kiedy patrzę na jego snem zaklejone oczka.
wtorek, 27 marca 2012
Pierwsze buty i pierwsza pejażdżka
W sobotę wybraliśmy się na naszą pierwszą przejażdżkę w przyczepce rowerowej. Danielek nie protestował, ale za nic nie mogliśmy założyć mu hełmu. Pokręciłam więc dwa kółka wokół domu i wróciliśmy. Czekamy teraz aż mój rower wróci z inspekcji i będziemy jeździć jak szaleni ;-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










