czwartek, 24 listopada 2011

Święto Dziękczynienia

Pierwsze Święto Dziękczynienia spędziliśmy u babci i dziadka Schmidt wraz prababcią, z wujkiem Maynard, z ciocią Carol, Michelle i Dylanem. Babcia upiekła wspaniałego indyka a prababcia zrobiła ciasto z orzechów, które Danielek posmakował i uwielbiał. Oczywiście po raz pierwszy raz posmakował bitą śmietanę i nie muszę dodawać że był zachwycony. Cały dzień Danielek był w ruchu. Babcia porozkładała różne pojemniki na podłodze aby Danielek mógł się bawić, wsadziła go do szuflady, ćwiczyła z nim chodzenie i pod koniec dnia wykąpała w zlewie. Danielek uwielbia podciągać się na krzesłach, kanapie i wszelkiego rodzaju meblach. Już niedługo pewnie zacznie chodzić. Gracy, babci pies, niewiedział jak reagować na Danielka. Najpierw zabierała mu wszystkie zabawki, lizała po twarzy, aż w końcu pod koniec dnia zaczęła ignorować. Po wielkim obiedzie graliśmy w karty, rozmawialiśmy, a wieczorem babcia rozpuściła białą czekoladę i maczaliśmy w niej wielkie paluszki. Danielek padł pod koniec dnia wykończony i bez wielkich ceregieli.




środa, 23 listopada 2011

Photo Card

Candycane Frames Holiday
Turn your family photos into holiday cards this season.
View the entire collection of cards.

poniedziałek, 7 listopada 2011

A do kogo ja jestem podobny?

Wygrzebałam stare zdjęcie na którym jestem wraz z Moniką na mamusi kolanach. Mój synek muszę powiedzieć naprawdę jest bardzo podobny do swojej cioci Moni.


Posted by Picasa

niedziela, 6 listopada 2011

A ja rosnę i rosnę i niedługo przerosnę...

Danielek zaczął raczkować całkiem zwinnie przez pomieszczenia. Najpierw bujał się na czworaka, ale na początku tygodnia zaczął poruszać się całkiem szybko. Teraz już muszę ciągle uważać, ponieważ fascynują go kable i znajdzie je wszędzie.

Oprócz tego że coraz zwinniej się porusza to rośnie mu również lewy gòrny ząb. Tym razem ząbkiwanie nie jest tak uciążliwe jak dwa pierwsze dolne zęby. Wprawdzie Danielek budzi się czasami w nocy ale krótkie przytulanie już za zwyczaj wystarcza aby zasnął zpowrotem.
Zaczęliśmy dawać Danielkowi dmuchany ryż. Strasznie wielką ma frajdę że może sam się karmić.