środa, 11 lipca 2012

Przygoda rodzinna

Po długim i męczącym locie przylecieli dzisiaj do nas o 16:10 ciocia Monia, Natalka, Christianek i Marysia. Radość wielka dla wszystkich, a dom pełny dźwięków i ludzi. Danielek był nieco zdezorientowany bo tak głośno i wesoło w naszym domu chyba jeszcze nie było.
Zjedliśmy pyszne dania meksykańskie i ciocia Monia z Maryśką poszły spać. Natalka pojechała z nami do sklepu. Natalcia i Christianek wytrwałość mają nie z tej ziemi. Po powrocie ze sklepu wykąpaliśmy się i bawiliśmy wszyscy razem. No i był już czas do spania. Przed spaniem popstrykaliśmy kilka zdjęć i nagraliśmy krótki filmik 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz