Dzisiaj Danielek zasnął już w samochodzie w drodze powrotnej ze żłobka. To jedynie 5 minut, ale po prostu odjechał bez kolacji i bez butelki. Od niecałego tygodnia całkowicie zakończyliśmy karmienie piersią. Strasznie się cieszę, że udało nam się wytrzymać ponad rok. Smutno mi trochę, że ten czas tak szybko ucieka i z mojego bejbi robi się mały chłopczyk, który chodzi i staje się coraz bardziej sprytny i rozumny.
Teraz Danielek śpi. A śpi zawsze z namiętnością i w "ruchu". Jego spanie przypomina taniec, ponieważ wywija się, zmienia pozycje, śpi na wznak, a czasem na opak. Kiedy rano przenoszę go do naszego łóżka, aby ukraść kilka minutek spania, Danielek "wędruje" ode mnie do Dana i przewraca się, tak że nóżkami ląduje przy naszych głowach. Czasami rzuca się na tatę i leżąc na Danie po prostu śpi sobie słodko. Obojętnie jaką pozycje wybiera zawsze oblewa mnie ciepła fala czułości kiedy patrzę na jego snem zaklejone oczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz