Choć jest bardzo wietrznie Danielek biega za dziadkiem i tatą. Jedyne co mu się nie podoba to fakt, że tata nie chce go nosić kiedy mu już brak siły. Nieszczęśliwa mina sugeruje, że ktoś powinien mnie nosić na rękach cały czas.
Gracie dostaje buziaczki i pieszczoty... Czy tego chce czy nie
sobota, 27 kwietnia 2013
piątek, 26 kwietnia 2013
Kwiecień plecień, dinozaury i kółka
W ten weekend Danielek z Danem są u dziadków. Dziwnie cicho i pusto w domu. Danielek uwielbia być u babci Susy i dziadka Davida, ponieważ jest tam tyle do oglądania i "robienia". Po pierwsze dziadek ma tyle ciekawych gadżetów do roli, traktory, przyczepy i nawet kombajn. Po drugie babcia pozwala Danielkowi odkrywać świat, wdrapywać się wszędzie, skakać, biegać i szaleć z Gracie - babci i dziadka psem. Nie muszę również dodawać, że babcia i dziadek pozwalają Danielkowi na wiele więcej niż mama i tata. Dan pomaga tacie przy ciężkim sprzęcie i przygotowywaniach do wiosennej roli.
Każde kółko i kierownica są godne uwagi. Zastanawiałam się czasami nad artykułami w których
Całkiem niedawno zaczął również interesować się instrumentami. Ma teraz dwie "gitary", które mają klawisze i grają melodie. W naszym kościele jest świetna orkiestra z pianinem, perkusją, gitarami, organami itd. Danielek jest zachwycony perkusją i bębnami. Oczywiście zaprzyjaźnił się już z panami, którzy na tych instrumentach grają. W bibliotece na komputerze gra na różnych instrumentach, ale na perkusję w domu to chyba jeszcze za wcześnie hahaha ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




