Dzisiaj Danielek po raz pierwszy był na otwartym basenie. Wyposażony w poduszki i kapelusz gotowy był na wodne szaleństwo. W rzeczy samej Danielek wody absolutnie się nie boi i szaleje w niej jakby conajmniej umiał pływać. Kiedy po raz pierwszy chodził w wodzie do pasa potknął się i twarzą zanurkował pod wodą. Myślałam, że to koniec pływania, ale on tylko uśmiechnął się i głośno zaśmiał. Nabiegałam się nieźle, ponieważ nic nie było w stanie powstrzymać naszej rybki. Danielek biegał na "głęboką" wodę i znakomicie pozwalał się wodzie unosić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz