
Napadało śniegu, że aż strach. Wczoraj przez cały dzień padał śnieg i wiał bardzo silny wiatr. Z powodu śniegowej burzy lotnisko w Minneapolis było częściowo zamknięte. Otwierali jeden pas startowy na 30 minut i zamykali na 20 aby go odśnieżyć. Poza tym autobusy przestały jeździć a większość sklepów zamykała wcześniej, co tutaj w USA w sezonie gwiazdkowym jest niespotykanym zjawiskiem. Przez radio jak również w telewizji proszono mieszkańców aby zostawali w domu. Chaos totalny na drogach, ponieważ wiele samochodów utykało w śniegu i blokowało drogę, tak że odśnieżające samochody nie były w stanie przejechać. Spadło ponad pół metra śniegu a temperatura spadła dzisiaj do -16 C.
Całkiem szczerze mówiąc to z okna śnieżna kraina bardzo pięknie wygląda. Cały dzień leżę i nie mogę nigdzie wychodzić, więc ta straszna pogoda nie taka straszna dla mnie. Dan się również na ten wielki śnieg cieszył, ponieważ mógł w końcu wypróbować swoją najnowszą zabawkę... spalinową odśnieżarkę. Teraz odśnieżanie idzie jak spłatka. Manualnie z łopatą do odśnieżania to wprawdzie muskuły się trenują, ale później krzyż niemiłosiernie boli, no i trwa to parę godzin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz