Dzisiaj ponownie mieliśmy USG, pobrali mi krew na badanie cukrzycy, podłączyli i sprawdzali czy nie mam skurczy, dali szczepionkę na grypę. Bardzo się cieszę bo wszystko dobrze wygląda, a szwy trzymają i szyjka jest stabilna. Oczywiście lekarz ponownie powtarza, że jeszcze za wcześnie żeby się cieszyć, ale jak tu się nie cieszyć kiedy wszystko na razie jest dobrze. Nadal leżę i wstaję tylko kiedy muszę, ale humor mi się poprawił ogromnie. Tylko pani lekarz ostrzega żeby z jedzeniem uważać, bo w dwa tygodnie 2,5 kg przytyłam ... a ma być 0,5 kg na tydzień. Łatwo powiedzieć jak ja tylko jem i jak wieloryb cały dzień leżakuję.
Ale serce mi skacze kiedy widzę naszego synka na USG. Dzisiaj był wyjątkowo żywotny i kręcił piruety kiedy go obserwowaliśmy. Wypiął nam się tak ładnie, że już nie ma żadnych wątpliwości co do płci. Pokazał nam całą swoją "męskość" od dołu od woreczka aż do końca czubka.
Po południu przyjechała Kim, jedna z moich menadżerów i przywiozła mi akta i papiery do projektów nad którymi mogę pracować tutaj w domu. Taka jestem im wdzięczna, że nadal mogę pracować. Dni i tak się niemiłosiernie ciągną, ale pewnie byłoby jeszcze gorzej gdybym nie miała żadnego zajęcia. Przynajmniej tak zostaję przy zmysłach i mam codzienną rutynę.
A tutaj rozwój dzidziola w 26-tym tygodniu.
Mama: Jak najwięcej odpoczywaj - ciężar, który nosisz jest coraz większy (a no jest jest). Na tym etapie ciąża może być bardzo męcząca. Nie oznacza to jednak, że powinnaś zrezygnować z ruchu. Spacery, spacery i jeszcze raz spacery - tego Ci teraz potrzeba (tak, tak chciałoby się trochę poruszać...)
Tata: Przy odrobinie szczęścia, przykładając ucho do brzucha Twojej partnerki, możesz usłyszeć bicie serca dziecka. To chyba jedyna rzecz, która jest dostępna tylko dla Ciebie (wypróbowaliśmy ale zamiast bicia serca Dan słyszy i czuje kopanie.)
Dziecko: Przez następne 4 tygodnie dzieciątko będzie zajęte głównie przybieraniem na wadze, ponieważ musi zmagazynować tłuszczyk, który będzie mu potrzebny poza ciepłym środowiskiem matczynego brzucha. Z każdym dniem rośnie także ilość produkowanego surfaktantu, a co za tym idzie - zwiększa się szansa na przeżycie gdyby nastąpił przedwczesny poród. Dziecko coraz sprawniej "wdycha" i "wydycha" wody płodowe. Kręgosłup Twojego maleństwa jest coraz mocniejszy i coraz lepiej radzi sobie z podtrzymywaniem głowy. Nieustanny rozwój mózgu poprawia umiejętność odbierania bodźców dotykowych - właśnie ten zmysł będzie miał najważniejszy wpływ na poznawanie świata przez Twojego dzidziola zaraz po jego narodzinach.
tekst pobrany ze strony http://www.dzidziol.pl/ciaza/
tekst pobrany ze strony http://www.dzidziol.pl/ciaza/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz