niedziela, 25 września 2011

Siedzę

Przedwczoraj nasz synek skończył siedem miesięcy. Taki się duży ten nasz chłopczyk robi. Danielek już siedzi sam przez krótkie chwile bez przewracania. Niestety jeszcze niecałkowicie potrafi walczyć z grawitacją, ale coraz lepiej mu już to idzie. Lada dzień zacznie się sam podnosić. Ostatnio uwielbia skakać i się wyginać. Wygina się z takim impetem, że trzeba go naprawdę bardzo mocno trzymać. Kiedy trzyma się go w pasie to zaczyna skakać uginając całkowicie kolanka.
Powoli również zaczyna jeść. Narazie jego faworytem jest banan. Nie przepada ani za awokadem, ani za kartoflami. Prawdopodobnie posmakowałyby mu kartofelki gdybym dodała masła i soli ;-) Pani lekarz poleciła jednak abyśmy poczekali z produktami z krowiego mleka aż Danielek będzie miał roczek.
Wczoraj posmakował po raz pierwszy słodkich kartofli i oczywiście uwielbia je. Na śniadanie Danielek dostał po raz pierwszy kaszkę. Niestety, kaszka również mu nie podeszła. Będziemy próbować, może z czasem polubi (na zdjęciu poniżej Danielek delektuje się kaszką).
Jeszcze trochę a pewnie będziemy mogli sadzać Danielka w krzesełku i dawać mu samemu jeść.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz