wtorek, 24 lutego 2015

Mòj 4 latek

W poniedziałek Danielek obchodził  urodzinki w przedszkolu. Przypomniałam sobie jak wszystko się zmieniło odkąd położyli mi mojego małego szkraba na pierś. Nieprzespane noce, ciagłe sprzątanie i zabieganie, nie mówiąc już o zamartwianiu się.  4 lata w których otrzymałam tyle miłości, przeżyć i niezastąpionej satysfakcji, ponieważ mogę być świadkiem tego cudu, przypatrywać się i kształtować rozwój powierzonego mi człowieka. Tak, wyzwanie wielkie i pewnie niejedną rzecz spartaczę(my), ale starać sie nigdy nie przestaniemy. 

Przygotowałam zdjęcia Danielka kiedy był dzidziusiem, kilka zdjeć rodzinnych i książkę, którą babcia zrobiła mu na gwiazdkę dwa lata temu, bo taki mają zwyczaj w przedszkolu, że rodzic przychodzi i opowiada o życiu solenizanta. Na obiad zamówiliśmy pizzę dla wszystkich i tatuś zaniósł rownież marchewki i banany. Tatuś miał wolne więc poszedł i spędzał ten specjalny dzień z naszym Babą. 


Wszystkiego co najlepsze dla mojego synka! Aby wyrósł na mądrego i szanującego swoich bliźnich mężczyznę. Niech będzie najlepszą wersją  samego siebie i niech wiedzie pełne Boga i bogate w doświadczenia życie. Kocham go nad życie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz